Jak wyjść z twarzą z kryzysu, nie poświęcając na ołtarzu oszczędności jednego z najlepszych narzędzi marketingowych, jakimi są magazyny firmowe?


W ostatnich miesiącach, jak grzyby po deszczu, pojawiają się w mediach informacje o planowanej restrukturyzacji (czytaj: zwolnieniach) w rodzimych firmach i polskich oddziałach światowych koncernów – mniej lub bardziej narażonych na skutki światowego kryzysu. W jednym przypadku w ślad za tą informacją poszła w świat kolejna – rozgoryczeni pracownicy wysunęli m.in. postulat likwidacji magazynu wewnętrznego. Na szczęście, żadna z osób decyzyjnych w firmie tematu nie podchwyciła. Jednak problem pozostaje. Wystarczy przecież ściąć parę głów w działach marketingu czy PR, a wraz z nimi wyrzucić na bruk firmowy magazyn. Przecież to tylko „gazetka”, poza tym, tak będzie taniej… Bzdura! Magazyn firmowy – czy to wewnętrzny, czy zewnętrzny – może okazać się Twoim najwierniejszym przyjacielem w czasach recesji.

Oto kilka dowodów:

1. Likwidując magazyn wewnętrzny, dajesz wyraźny sygnał swoim pracownikom, że w firmie źle się dzieje, skoro nie stać Cię na wydawanie „wizytówki” własnej organizacji. „Dzisiaj nie ma gazetki, jutro zabraknie spinaczy i papieru do drukarki, a do pracy trzeba będzie przychodzić z własną herbatą” – tak pomyślą Twoi pracownicy.

2. Pozbywając się lekką ręką magazynu dla pracowników, a jednocześnie organizując wyjazdy integracyjne i konferencje sprzedaży w najdroższych hotelach, dajesz dowód swojej hipokryzji lub – w najlepszym przypadku – braku roztropności. Pamiętaj: wydanie jednego numeru magazynu firmowego jest w dłuższej perspektywie tańsze niż utrzymanie jednego czy dwóch stanowisk pracy!

3. Pozbawiając swoich ludzi ich „gazetki”, pokazujesz, że zupełnie Ci na nich nie zależy. Z „dobrego gospodarza” stajesz się dla nich nie tylko cenzorem (zaraz pojawią się głosy, że kneblujesz pracownikom usta i zamiatasz pod dywan ich problemy), ale także „bezwzględnym kapitalistą”, którego jedynym celem jest maksymalizacja zysków, wypłacanie sobie gigantycznych premii i napychanie kieszeni udziałowcom.

4. Rezygnując z wydawania wewnętrznej prasy firmowej, tracisz nowoczesne i dynamicznie rozwijające się narzędzie komunikacji, którego nie zastąpi intranet ani poczta elektroniczna. Każdy lubi wziąć gazetę do ręki i przeczytać chociażby nagłówki czy obejrzeć zdjęcia – zwłaszcza takie, na których sam się odnajdzie. Pozbawiając pracowników tej możliwości, wywołujesz szum komunikacyjny, a w dalszej kolejności – tracisz z nimi kontakt. I wpadasz w kłopoty! 

5. Z kolei brak magazynu zewnętrznego oznacza przede wszystkim, że tracisz kontakt ze swoimi konsumentami i partnerami w biznesie. A właśnie tego kontaktu najbardziej teraz potrzebujesz – ludzi wiernych Twojej marce, którzy tak samo jak Ty chcą, by kryzys jak najszybciej się skończył. Udowodnij, jak bardzo Ci na nich zależy, a odpłacą Ci się swoim zaufaniem. Bądź aktywny, wychodź naprzeciw swoim czytelnikom i pytaj ich o zdanie, podejmuj śmiałe decyzje i pokaż swoją kreatywność.

yoshi_refresh_2:Yoshi_pdf

Magazyn dla pracowników wałbrzyskie fabryki Toyoty.

“W biznesie jest jak w rodzinie – trudno o lepszy moment na zacieśnienie łączących nas więzi, niż w sytuacjach kryzysowych, kiedy konieczność stawienia czoła trudnościom wzmacnia naszą koegzystencję”

 

Kilka powyższych argumentów jest dowodem na to, że w obliczu kryzysu nie warto ulegać pochopnym decyzjom, podszeptom z zewnątrz ani z wewnątrz. Ale co zrobić, by zaciskając pasa, nie stracić odbiorców swojego pisma?

Oto kilka przykładowych rozwiązań:

1. Najprostszym, ale i najbardziej ambitnym wyjściem jest wydawanie pisma tak atrakcyjnego, że żadne tendencje „odśrodkowe” nie będą miały racji bytu. Nie rezygnuje się z rzeczy dobrych i sprawdzonych, tylko z „bytów niepewnych i niedookreślonych”. Jeśli sprawisz, że Twoi pracownicy czy kontrahenci będą dumni z Waszego wspólnego wydawnictwa, nikomu nie przyjdzie do głowy, by się go pozbyć. W tym celu dobrze jest nawiązać współpracę z agencją wyspecjalizowaną w produkcji prasy firmowej, która weźmie na siebie całość prac wydawniczych. 

2. Warto rozejrzeć się na rynku za profesjonalną firmą brokerską, taką jak Content Media, która specjalizuje się obsłudze sektora prasy firmowej. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Twój magazyn został sfinansowany – w części lub w całości – z reklam. Nawet jeśli jest to magazyn wewnętrzny – im wyższy nakład i sprecyzowana grupa docelowa, tym szanse powodzenia rosną. 

3. Rozważ zmianę parametrów technicznych wydawanego pisma. Być może nie potrzebujesz papieru kredowego potrójnie gładzonego o wysokim połysku, a treści, które do tej pory zajmowały 36 stron, da się zmieścić na 24 – bez straty dla merytorycznej wartości magazynu. W ostateczności, lepiej zredukować nakład czy zmniejszyć gramaturę papieru, niż w ogóle rezygnować z wydawania gazety.

albatros

Magazyn dla augustowskiej fabryki British American Tobacco.

 

Magazyny firmowe, przeżywające swój rozkwit na Zachodzie i coraz bardziej popularne także w Polsce spełniają swoją rolę i mogą być nieocenionym przyjacielem, na dobre i na złe. Zaś dla wydawców prasy firmowej, pozornie najgorszy okres na podejmowanie nowych biznesowych wyzwań może się okazać przysłowiową żyłą złota. Pod warunkiem, że zaproponują swoim klientom wydawnictwa oryginalne i „skrojone na miarę” – nie ma bowiem jednego uniwersalnego formatu ani recepty na sukces. Custom znaczy indywidualny.




    Dodaj komentarz

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    WordPress.com Logo

    You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

    Twitter picture

    You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

    Facebook photo

    You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

    Connecting to %s



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.